Niedziela, 22.09.2013r
Rozdział 12 "Co za debil, Jak on mógł ?!?, Ale to mi się nawet podobało ? "
Zatrzasnęłam za nim drzwi... Co za debil, Jak on mógł ?!?, Ale to mi się nawet podobało ? - takie oto myśli przebiegały przez mają głowę... Postanowiłam, że przez resztę dnia zostanę w pokoju. Odpaliłam laptopa i weszłam na twittera. Ostatnio wstawiłam kilka zdjęć z chłopakami.. Tak więc pod nimi widniało kilkadziesiąt tysięcy... Hejtów... Nawet mnie to nie zainteresowało. Napisałam nowy post "Ja... Czy Komuś też kiedyś zdarzyła się znaleźć w swojej kuchni nieznajome dziewczynki i całkiem interesującego nieznajomego, gdy byłyście w samej bieliźnie ? Bo mi TAK". Napisałam, wyszłam z twittera i włączyłam Skype. Kristi... Spróbowałam się z nią połączyć... Pierwszy...Drugi...Piąty... Nic. Nie odbierała. Nie wiem co ją ugryzło. Wyłączyłam Skype i weszłam na bloga napisałam taki sam post jak na twitterze i dołączyłam do tego piosenkę "Love me Again" John'a Newman'a i dopisałam pod nią "Czy miłość do mnie wróciła ? Ale dlaczego John ? Dlaczego on ?"... Wyłączyłam laptop i położyłam się na łóżku. I zasnęłam.
....Kilka godzin później....
Obudziły mnie śmiechy nad moją głową. Otwierając oczy ujrzałam Lou i Niallera.
I: Co... Coo... Wy tu robicie ??? -spytałam zaspana- K..Która godzina... ?...
L: Wiesz księżniczko John opowiedział nam wasze poranne spotkanie. I zaniepokoiłem się, że nie wychodzisz z pokoju. Tak więc wpadliśmy do Ciebie. A godzina... Eeee... Dochodzi 14... A my zabieramy Cię na miasto ! -wykrzyczał Lou-
Sorry... Że nie pisałam tak długo... Na razie taki króciutki spróbuję dodać następny w tym tygodniu ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz