czwartek, 2 maja 2013

Rozdział 5 "Przy pierwszym zakręcie wszyscy już byliśmy mokrzy"


Czwartek, 02.05.2013r

Rozdział 5 "Przy pierwszym zakręcie wszyscy już byliśmy mokrzy"



Z: ISA !!! Boże jak ja wyglądam !?! - krzyczał Zayn
Lo: A co myślałeś ? To w końcu pokój luster ! Zobacz jak ja wyglądam - powiedział Louis stojący przed lustrem, które pokazywało go jako karła

Ja stanęłam z Liamem przy największym lustrze. Pokazywało nas jako jedno. Wtedy uświadomiłam sobie jak bardzo się w nim zakochałam.

H: Co tak stoicie ? - spytał Harry stojący za nami
I: Eee.. ? Coo ??
Li: A co nawet stać już nie można w twoim towarzystwie ?
H: A wiesz, że nie ? He he. Dobra chodźmy stąd bo Malik zaraz zawału dostanie
Lo: No chodźmy. Moi słudzy. Teraz idziemy na kolejkę wodną !!! - krzyknął Louis patrząc na mnie ze złowieszczym uśmiechem -trochę mnie to zaniepokoiło-

Louis wyszedł, a za nim ruszyliśmy i my. Na kolejce wodnej nasze miejsca trochę się zmieniły. Louis i Harry siedzieli na początku, za nimi Ja i Zayn, a następnie Liam z Niallem, który nie był zachwycony kolejną wizytą w kibelku.

F: Proszę nie wystawiać rąk, nóg oraz głów za wagonik ! - oznajmił miło wyglądający facet
N: Isa nie czuje się zbyt dobrze - mówił do mnie przestraszony blondyn

Nie zdążyłam mu odpowiedzieć, gdyż kolejka ruszyła. Przy pierwszym zakręcie wszyscy już byliśmy mokrzy. Zayn przeklinał pod nosem na Louisa, przez którego popsuła mu się fryzura. Ja z zimna wtulałam się w Malika. Nie słyszałam też już marudzenia na bóle brzucha Irlandczyka. Przed końcem torów czekała nas przejażdżka pod ogromnym 'wodospadem' wody !!! Mało myśląc przytuliłam się mocniej do Zayana, zamknęłam oczy i modliłam się, aby woda była ciepła... Mogłam sobie pomarzyć była zimna jak diabli ! Przy wysiadaniu z kolejki potknęłam się o schodek i tak wylądowałam na Harrym. Który ze śmiechem podniósł siebie i mnie po czym poprawił swoje loki. Miałam nadzieję, że Mr. Tomlinson będzie już chciał iść do domu. Pomyliłam się.

Lo: No to teraz jedziemy do klubu ! Zabawimy się trochę
H: Hej, a gdzie są Liam i Nialler ??
Z: W kiblu Niall doprowadza się do porządku, a Liam zmywa z siebie wymiociny Horana
Lo: Napisze im sms'a gdzie mają przyjechać gdy skończą, a my jedziemy ! - powiedział Louis i zadzwonił po Taxi

....KLUB....

Weszliśmy do zadymionego klubu. Muzyka była tak głośno, że nie słyszałam co mówi do mnie stojący obok Louis. Okazało się, że pytał mnie co chcę wypić. Wybrałam drinka. Chłopcy wygwizdali mnie, a sami wybrali dwie butelki wódki na łebka. Wiadomo po upływie 15 minut byli tak schlani, że Zayn zaczął 'tańczyć' na stole jakiś taniec, Harry próbował poderwać kelnerkę, a Louis prawie wygadał moją tajemnicę. Nie udało mu się to tylko dlatego, że trzep łam go w łeb przed wypowiedzeniem słowa. Z miną zbitego psa poszedł do baru. Gdy siedziałam sama przy stoliku podszedł do mnie jakiś koleś i zaczął się do mnie przystawiać. Próbowałam go odepchnąć, ale nie dawał za wygraną. W tym momencie modliłam się, aby do klubu wszedł Liam z Niallem. Miałam szczęście, przyszli. Liam i Niall wypieprzyli goście z naszego miejsca i usiedli obok mnie. Niall objął mnie ramieniem i chyba chciał pocieszyć. Choć ja nie byłam smutna. Liam patrzył na Zayana, który zaczął się rozbierać. Oboje postanowiliśmy, że już pora wracać do domu. Zebraliśmy chłopaków, wpakowaliśmy do samochodu i poodwoziliśmy do domów. Payne nie chciał zostawiać mnie samą z Harrym w 'naszym' wspólnym domu więc pojechał z nami.

....DOM....

Liam wniósł Harolda do jego łóżka. Ja w tym czasie poszłam położyć się do swojego. Po chwili usłyszałam ciche ''puk puk'' i otwieranie drzwi.

I: Liam mógłbyś dzisiaj spać na dole ?
Li: Stało się coś ??
I: Nie, ale proszę cię śpij dzisiaj na dole
Li: Ehhh...No dobrze - zrobił smutną minę i wyszedł

Po wyjściu chłopaka poszłam do łazienki wykąpać się i przebrać w piżamę. Następnie położyłam się na łóżku, weszłam na fb popisałam trochę z Kristi i zasnęłam.

....NOC....

Usłyszałam trzaśnięcie drzwiami, a gdy się odwróciłam zobaczyłam pijanego Harrego. Powiedziałam mu, żeby poszedł dalej spać, ale on miał to gdzieś i zaczął mnie całować. Odepchnęłam go i spoliczkowałam, wrzeszczałam tak głośno, że z dołu przybiegł Liam, który z całej siły wypchnął Stylesa za drzwi po czym zakluczył je i usiadł koło mnie na łóżku.

Li: Isa wszystko dobrze ?
I: Tak jest piany. Nie wie co robi. Zostaniesz ze mną ?
Li: Oczywiście..

Wtuliłam się w niego i oboje zasnęliśmy w swoich objęciach.

....RANO....

Obudził mnie telefon. Dzwonił Niall, powiedział mi, że za 20 minut będzie po mnie. Chciałam spytać o co chodzi lecz nie zdążyłam, tak szybko się rozłączył. Tak więc nie miałam wyjścia, wyskoczyłam z łóżka, wyjęłam z szafy strój, torebkę i zegarek -ubranie- i pobiegłam do łazienki. Odświeżyłam się, nałożyłam lekki makijaż, wyszłam, zbiegłam na dół, wypiłam sok pomarańczowy. I usłyszałam pukanie Nialla. Otworzyłam drzwi, a ten wziął mnie za nadgarstek i zawiózł do swojego domu. Kazał mi usiąść na kanapie na przeciwko fartepianu, a sam poszedł do kuchni zrobić mi kanapkę. Gdy wrócił oznajmił, że naszła go ochota, aby zagrać mi piosenkę. Usiadł do fortepianu i zaczął grać 'I Want' nie obyło się też bez śpiewania. Po raz pierwszy usłyszałam jak Niall śpiewa, nigdy wcześniej tego przy mnie nie robił. -gra- Gdy skończył wstał i zrobił coś -takiego- Zaśmiałam się i zaproponowałam zagranie w Fife :) Chłopak zgodził się, a po jakichś 20 minutach zabrzmiał dźwięk radości Horana z 'wygranej'. Chciałam przejść się po Londynie i zrobić parę zdjęć, aby przesłać je Kristi i mamie. Spytałam blondyna czy pójdzie ze mną. Nie musiałam prosić był w niebo wzięty, gdy to usłyszał. Wyszliśmy z domu i pokierowaliśmy się w stronę Big Bena. Zrobiłam -foto- dla mamy, a drugie dla Kristi na którym stałam razem z Niallem. Wyobrażałam sobie jej minę, gdy je zobaczy. Chłopak zobaczył w oddali policjantów na koniach i pociągnął mnie w ich kierunku.

Jest rozdział 5. Sorry, że nie dodaje Imaginy o (T.I.), ale nie mam pomysłu. Spróbuję coś napisać. Głosujcie w sondzie z kim chcecie krótki Imagin :) Poszukuję kogoś do pomocy przy blogu. Zgłoszenia proszę składać w komentarzach.

3 komentarze = 6 rozdział

3 komentarze:

  1. Hahaha, Zayn... w pokoju luster... :D Współczuję im, przez 2 dni usługiwać Louisowi. :D Spuer! pisz dalej, plis. :*
    A co do Imaginu o (T.I.)- no trudno. Życzę weny i chęci w pisaniu. xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz czescij rozdzialy!! :) ! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Next please. A bit longer

    OdpowiedzUsuń