poniedziałek, 4 marca 2013

Miłość czy to tylko puste słowa ? cz.2



Miłość czy to tylko puste słowa ?
cz. 2 - Niall

......
Zobaczyłam jakiegoś mężczyznę, który uporczywie próbował coś znaleźć w jakiejś torebce. Gdy się jej przyjrzałam spostrzegłam, że to jest moja torebka !!! Bez namysłu ruszyłam w jego stronę z okrzykiem "Oddawaj moją torebkę". Gość zaczął uciekać, ale zatrzymał go Niall. Zdziwiłam się co on tu robi ? A on tym czasem odebrał złodziejowi moją torebkę i zadzwonił po policję... Policja przyjechała po upływie jakichś 15 min. zabrali gościa i odjechali. Od razu zaczęłam konfrontować Nialla.
Skąd ty się tu wziąłeś ?
Zapomniałaś komórki - odpowiedział
Zaczęłam przesuwać rękoma po moich kieszeniach. Faktycznie musiałam jej zapomnieć.
Dzięki. No wiesz za telefon i za pomoc z tym dupkiem ! - ostatni wyraz powiedziałam bardziej złowieszczym głosem
Nie ma sprawy.. Ten koleś odpowie za swój uczynek.
Sara stała obok mnie i patrzyła się z wytrzeszczonymi oczami i wyrazem twarzy w kontekście WTF ??!!??
Pewnie nie mogła uwierzyć, że znam Nialla Horana z zespołu One Direction, który tak kochała. 
Sara to jest Niall Horan. Niall to jest moja przyjaciółka Sara - zaczęłam
Dziewczyna chyba się przebudziła bo zaczęła mówić jak ona to go kocha i takie tam inne bzdety... Ja też lubiłam ich piosenki, ale nie zależało mi tak na nich jak Sarze.
Cześć to fajnie, że tak bardzo lubisz nasz zespół... A teraz mógłbym porozmawiać z (T.I.) na osobności ? - spytał Niall
Sara pokiwała tylko głową i weszła do domu...
(T.I.) chciałem Ci powiedzieć, że bardzo był chciał, abyś pojechała jutro ze mną i chłopakami na wywiad. Wiem, że mnie nie znasz, ale przy Tobie czuje się tak... Nawet nie wiem jak to opisać. Mam nadzieję, że się zgodzisz. Nie będziesz musiała nic mówić, wystarczy, że usiądziesz na fotelu i będziesz słuchać. A później mogłabyś pójść ze mną i chłopakami pójść do kawiarni... Poznalibyśmy się bliżej.
Zszokowała mnie wypowiedź blondyna. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Skłamać i powiedzieć, że jestem jutro zajęta. Czy pójść z nim do radia i bliżej się poznać z nim i chłopakami. ?? Ostatecznie powiedziałam TAK.. Chłopak uściskał mnie z radości i zaraz przeprosił za to... Ja tylko stałam i patrzyłam w jego niebieskie tęczówki i blond włosy... Czy toby znaczyło, że się w nim zakochuje ? Nie mogę sobie na to pozwolić... Dopiero co miałam chłopaka. Którego kochałam całym sercem, ale on odszedł... Umarł na raka. Byłam przy nim, gdy umierał... Przez to co się stało wyjechałam do Londynu, żeby zacząć moje życie od początku... Ale nie jestem jeszcze gotowa na nowy związek.
Niall widząc to, że do moich oczu zaczynają napływać łzy spytał.
Coś się stało ?
Nic... Niall ja muszę już iść do domu. Przyjedź po mnie jutro o 7:00 ok ? 
Ok. Ok. Przyjadę i pojedziemy do mnie...
No dobra - powiedziałam
Wcale mi to nie pasowało, że znowu mam się spotkać z Panem Ładnym i jego pytaniami... Ale postanowiłam być choć raz otwarta na nowe znajomości. Weszłam do domu i położyłam się spać.
Obudziłam się o godz. 6.00... To wielkie osiągnięcie w moim przypadku... Otworzyłam szafę i ubrałam się w t-shirt w paski do tego krótkie szorty i conversy. Poszłam do toalety odświeżyłam się i pomalowałam. Makijaż nie był zbyt krzykliwy, ani też nie można go było nie zauważyć. Gdy wyszłam z łazienki było już 45 po szóstej. Szybko coś zjadłam i czekałam na "mojego" blondaska. Nawet zaczęłam go lubić. Zawsze jest taki uśmiechnięty i zabawny. Potrafi mnie rozśmieszyć i jest w stosunku do mnie opiekuńczy.
Nawet nie zauważyłam, a on stał już u progu moich drzwi. Wyszłam do niego i uściskałam go na powitanie. Nie wiedziałam co robię to było pod wpływem ekscytacji. Tak myślę. Przed wyjazdem zostawiłam Sarze kartkę, żeby się o mnie nie martwiła.
Pięknie wyglądasz - powiedział lekko speszony Niall
Dziękuję ty też wyglądasz niczego sobie - mówiąc to uśmiechnęłam się do niego ukratkiem
To jedziemy ?
Jedziemy. Tak.
Wsiedliśmy do samochodu i już po jakichś 10 min byliśmy w domu chłopaków.
Gdy weszliśmy, każdy z nich rozmyślał zapewne kim jestem i skąd Nialler mnie zna. Tylko Harry nie był mną wcale zainteresowany... Czy ja go, aż tak wczoraj zniechęciłam do SIEBIE ?
Niall przedstawił mi wszystkich chłopaków zaczynając od Liama i kończąc na Louisie.
Lecz chłopcy nadal się na mnie gapili. Obejrzałam się cała, czy nie jestem brudna. Nie. Byłam czysta. To o co im chodziło ? 
No dobra chłopaki, koniec tego gapienia idźcie się przygotować ? Może co ? - powiedział Niall
Usiądź - zaproponował blondyn
Usiadłam, a on poszedł na górę... Nie wiem po co nie mówił mi. Ja zaczęłam rozglądać się po całym domu.
W intencji znalezienia loczka. Chciałam go przeprosić za moje wczorajsze zachowanie. I zacząć wszystko od nowa. Lecz go nie znalazłam. Musiał być na górze.
.......Po chwili....... Usłyszałam głosy chłopaków, pytali Nialla skąd zna taką fajną laskę i czy jesteśmy parą. On powiedział im tylko tyle, że zna mnie od wczoraj i bardzo mnie lubi, ale nie jesteśmy razem.
Po chwili usłyszałam też wypowiedź Harrego... Mówił, że wcale nie jestem taka fajna... I nie przypadłam mu do gustu.
Czy ja go, aż tak wczoraj skrzyczałam... Że ma o mnie tak złe zdanie ? Nie mogłam nad tym dłużej pomyśleć bo na dół zbiegło 5-ciu zajebiście wyglądających chłopaków ! Zaparło mi dech w piersiach... Że to z nimi miałam się dzisiaj bliżej poznać... Gdy już spadłam z powrotem na ziemię chciałam przeprosić Harrego, ale Niall złapał mnie za rękę i ciągnął mówiąc, że mamy mało czasu. Nie opierałam się i wsiadłam do samochodu. Siedziałam pomiędzy Niallem, a Liamem... Przez całą drogę Niall i Louis mówili jakieś kawały... Śmiałam się i śmiałam... Aż brzuch mnie rozbolał... Gdy mieliśmy wychodzić zauważyłam, że przed studiem, gdzie 1D miało wywiad stało z tuzin fanów !!! Wszyscy piszczeli i wołali chłopców po imionach... Trochę mnie zamurowało... Trochę to mało powiedziane... Niall to zauważył i złapał mnie za nadgarstek mówiąc, żebym się nie obawiała, że jest przy mnie i mi pomoże przez to przebrnąć... Pomyślałam sobie jak ? Jak mi pomoże ? Tłum fanów zwaliło się na nas niczym tornado... Lecz Niall nie puszczał mojej ręki. Widać, że trudno mu było rozdawać autografy i jednocześnie trzymać mój nadgarstek. Ale nie chciał go puścić...
Gdy chłopcy skończyli rozdawać autografy ochroniarze pomogli nam dostać się do studia.
Wywiad trwa dobre 2 godz.... A gdy się w końcu skończył, musieliśmy znowu przedzierać się przez tłum fanów... Zajęło nam to jakieś 10 min.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do kawiarni... Harry nie chciał z nami zostać i pojechał do domu. Było mi go szkoda... Prze ze mnie nie może spędzać czasu z kolegami z zespołu. Ale, gdy chciałam coś powiedzieć Louis zaczął wołać kelnerkę. Tak przyszła do nas w piorunującym tempie. Na początek poprosiła chłopców o autografy... Podziwiałam ich za to, że byli tak ciepli i wyrozumiali w stosunku do swoich fanów...
Louis zapytał się kelnerki czy podają tu marchewki. Tak MARCHEWKI !!! Myślałam, że padnę ze śmiechu, gdy kelnerka powiedziała mu, iż nie podają, ale dla niego zrobią wyjątek...
Ja i Niall zamówiliśmy kawę i kawałek ciasta... Liam i Zayn zamówili ciastka i herbatę...

.............Minęło ok. 30 min...........
Ok. Wszyscy najedzeni ? - spytałam
Tak - odpowiedzieli chórem
No to gdzie teraz ?
Do domu - powiedzieli
Nie chciałam im się narzucać i powiedziałam, że powinnam już wracać do domu była już prawie godz. 20
... Lecz chłopcy nie zgodzili się na to i siłą zaciągnęli mnie do swojego domu..
Rozpalili ognisko i zaczęli śpiewać moją ulubioną piosenkę Summer Love... Zabrakło mi tylko głosu Harrego, którego nie było z nami...
Przeprosiłam chłopaków i weszłam do domu... Weszłam na górę i zawołałam Harrego... Usłyszałam głośne Tutaj ! dochodzące z pierwszego pokoju. Weszłam i zobaczyłam chłopaka w loczkach, który leżał na swoim łóżku... Usiadłam na skraju łóżka i zaczęłam..
Harry przepraszam. Wiem nie zachowałam się wczoraj co do Ciebie zbyt fair... Ty nie byłeś niczemu winny... Ale wyobraź sobie budzisz się w całkiem obcym Ci domu i nie wiesz skąd się w nim wziąłeś. Miałam prawo być zła. - powiedziałam
Tak wiem... Nic nie szkodzi... Rozumiem Cię.
To dlaczego się dzisiaj do mnie tak chamsko zachowywałeś ? I nie przyszedłeś na ognisko ?
To dlatego, że nie wiedziałem czy znowu mnie nie wyzwiesz... Myślałem, że Ty mnie nie lubisz. I uważasz za zwykłego podrywacza, ale ja taki nie jestem. - bronił się loczek
No tak, tak sobie o Tobie myślałam, aż do tej chwili...
Przepraszam Cię za wczoraj - powiedział
Ok. i ja też
Spoko. Czyli zgoda ? - zapytał
ZGODA ! - krzyknęłam i rzuciłam mu się na szyję 
Nagle do pokoju wszedł....

OK... napisałam 2 cz. Imagina... Piszcie czy wam się podoba i czy mam dalej pisać... 10 komentarzy i pisze dalej... 

3 komentarze:

  1. Tak tak tak! :D Pisz, plis. <3 Fajnie, że rozdziały są dłuższe niż te, które czytam w innych opowiadaniach, można się nimi nasycić. ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, że nadal czytasz moje Imaginy :) Dzisiaj miałam wenę ;)Jutro też coś dodam (mam nadzieję)... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie piszesz. Kocham twój talent.
    Zapraszam na mojego bloga
    mylifemyproblembitch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń