piątek, 8 marca 2013

Miłość czy to tylko puste słowa ? cz.6




Miłość czy to tylko puste słowa ?
cz.6


........
Nagle Harry podszedł do mnie, złapał za rękę i spytał "(T.I.) czy zechciałabyś zostać moją dziewczyną ? Wiem, że znamy się zaledwie kilka dni, ale gdy Cię widzę od razu czuję się szczęśliwy... A więc jak ?"
Wypowiedź Harrego, zaskoczyła mnie i to do tego stopnia, że odjęło mi mowe. Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć.
Kocham Go, ale to że jest sławny... Nie przeszkodzi nam w byciu razem ? Sama nie wiem. Rozmyślałam na ten temat jeszcze kilka minut, ale ostatecznie odpowiedziałam głośnym i radosnym "TAK ! Harry będę twoją dziewczyną !" Gdy skończyłam mówić po prostu rzuciłam mu się na szyję, a on pocałował mnie. Staliśmy tak dłuższą chwilę, a nasza radość była ogromna !
Po chwili kelner przyniósł z kuchni łososia i usiedliśmy do stolika.
Dużo rozmawialiśmy i śmialiśmy....
Po zjedzeniu tych pyszności postanowiliśmy przejść się po ZOO.
Loczek wziął mnie za rękę i ruszyliśmy. Zaczęliśmy od wybiegu lwów przy, których kręciło się dość sporo ludzi...
Gdy byliśmy około 30-stu metrów od klatki zawahałam się. Harry, a jak tam są twoi fani ? Co zrobią, gdy zobaczą nas razem ?
Kochanie, nie bój się muszą zaakceptować nasz związek.
Mówiąc to Harry pocałował mnie w policzek i pociągnął za sobą. Miałam racje co najmniej 3/4 osób, które tam stały to były fanki loczka. 
Nie wiedziały jak mają zareagować na fakt, że "ICH" Harry Styles trzyma za rękę jakąś nieznaną im dziewczynę.... Jako pierwsze podeszły do nas dwie dziewczyny, chyba siostry. Dziwnie się na mnie patrzyły prosząc Harrego o autografy na telefonach i zdjęcia.
Mój Pan Ładny nie miał nic przeciwko, podpisał komórki i pozował z nimi do zdjęć...
Musiał całować je w policzki, obejmować i takie tam bzdety...
Gdy pozostałe fanki to zobaczyły, szybko do nas podbiegły i nie zważając na mnie pchały się "na" Harrego. Loczek chyba tego nie zauważył bo nie zareagował. Na to, że jego fanki wypchnęły mnie na sam koniec tej ich "kolejki".... Nie chciałam im przeszkadzać i odeszłam... Szłam w stronę wyjścia, przed ostatnią bramką odwróciłam się, z nadzieją, że Harry jednak zauważył moje zniknięcie, ale NIE... Był zajęty fankami.
Zadzwoniłam po TAXI i po około 20min byłam w domu chłopaków. Byłam smutna musiało być to po mnie widać bo Niall podszedł do mnie, przytulił i zaprowadził do swojego pokoju. Opowiedziałam mu wszystko co się stało, powiedziałam też, że Harry zapytał mnie czy z nim będę...
Blondyn zrobił WIELKIE oczy, gdy o tym usłyszał... Ale ja zamiast się z tego cieszyć przytuliłam się do niego i zapytałam "Czy teraz tak zawsze będzie ?"..
Niall nic mi nie odpowiedział, pewnie nie wiedział co ma powiedzieć... Byłam tak tym wszystkim zmęczona, że zasnęłam w jego objęciach...

.......oczami Nialla.........
(T.I.) przyszła taka smutna musiałem ją pocieszyć.. Gdy się dowiedziałem o tym, że Harry i ona są razem. Zamurowało mnie.
Nie mogłem z siebie nic wydusić, a więc przytuliłem ją jeszcze mocniej, a ona zasnęła ze zmęczenia.
Delikatnie położyłem ją na łóżku i zeszedłem na dół. Opowiedziałem wszystko chłopakom, bo nie dawali mi spokoju...Martwili się o (T.I.), chcieli z nią porozmawiać, ale powiedziałem, że śpi i żeby dali jej na razie spokój...
Nagle do pokoju wszedł Harry był lekko zdenerwowany pytał wszystkich, gdzie jest (T.I.)...
Ja podszedłem do niego i spytałem "Jak mogłeś ?", ale on nie rozumiał o co mi chodzi, "Nie rozumiesz?" powiedziałem....
Wszystko mu opowiedziałem... Harremu zrzedła mina i złapał się za głowę, jakby chciał zrozumieć oc on zrobił. Było mu za to wstyd. Poszedł na górę.

........oczami Harrego.......
Gdy Niall powiedział mi to wszystko, chciałem to jakoś naprawić. Po drodze zajrzałem do pokoju Horana, (T.I.) nadal spała. Szybko poszedłem do siebie i zadzwoniłem do kwiaciarni...
Zamówiłem tuzin czerwono krwistych róż, takie jak kocha (T.I)... Poprosiłem chłopaków, aby wyszli dzisiaj na noc z domu. Zgodzili się, ale powiedzieli, żebym jej znowu nie zranił...
Róże dojechały nie długo po tum jak chłopcy wyszli, rozsypałem e od pokoju Nialla, aż do naszego.
Tworząc tym samym drogę usłaną główkami róż. 
Przygotowałem kolację i nalałem do kieliszków, wina...
Ściemniłem światła w pokoju. Włączyłem ulubioną piosenkę (T.I.), czyli "Summer Love". I czekałem na nią w pokoju.

.......oczami (T.I.).......
Obudziłam się i zobaczyłam na podłodze główki róż. Poszłam po drodze usłanej różami (ohhh, jakie to romantyczne), które prowadziły do mojego i Harrego pokoju.
Wchodząc usłyszałam cicho puszczoną piosenkę "Summer Love", niepewnie otworzyłam drzwi i zobaczyłam Harrego siedzącego na łóżku, gdy mnie tylko zobaczył.
Podszedł do mnie, złapał w talli i przyciągnął do siebie...
Przepraszam - powiedział
Harry, dopiero co zaczęliśmy ze sobą chodzić i już fanki są ważniejsze ode mnie - zaczęłam
(T.I.) przepraszam, po prostu nie zauważyłem. Kocham Cię. I chcę być z Tobą. Obiecuje Ci, że żadna fanka nie będzie ważniejsza od Ciebie - powiedział loczek
Trzymam Cię za słowo - odpowiedziałam uśmiechając się do mojego ukochanego
Dziękuję Ci skarbie Ty mój ! Chciałabyś się napić wina ? - zaproponował
Tak, chętnie
Wzięłam łyka, a Harry zaczął mnie namiętnie całować. Pocałunki stały się coraz bardziej pożądane...
Położyliśmy się na łóżku, Harry zdejmował mi koszulkę, a ja rozpinać mu spodnie. 
Po chwili nasze rzeczy znalazły na podłodze. A ja i loczek leżeliśmy razem w objęciach na łóżku... Gdy w końcu doszliśmy padliśmy na łóżko i ze zmęczenia zasnęliśmy...

........RANO.......
Gdy się obudziłam, Harry tak słodko spał...
Ja wyjęłam z szafy to i poszłam do toalety się nieco odświeżyć. Przy okazji wzięłam gorący prysznic...
Wysuszyłam włosy, które związałam w luźny kucyk, nałożyłam lekki makijaż i ubrałam się. Zeszłam na dół i zrobiłam śniadanie (naleśniki), chłopcy wrócili do domu około pierwszej w nocy.
Nie zdziwiło mnie to, że Niall był jako pierwszy na dole. Miał lekkiego KACA i podkrążone oczy...
Ciekawe co oni robili przez tą noc ? Aaaa, później się ich spytam.
Blondyn wziął naleśniki, zjadł i zaczął jakoś dziwnie się na mnie patrzeć.
Co ? - spytałam
Słyszałem was w nocy, nie wiedzieliście, że te ściany są bardzo, bardzo cienki ? - odparł Niall
Ehhh... (zarumieniłam się) Nie wiedziałam, ale próbowaliśmy być jak najciszej - odpowiedziałam cała speszona
W tym czasie Harry zszedł cały zaspany z góry, oczywiście miał na sobie tylko bokserki...
Niall wcale na to nie zwrócił uwagi, tylko zaczął śmiać się pod nosem.
A Ciebie co tak bawi ? - spytał Harry
Było, aż tak ostro ? Że jesteś tak bardzo nie wyspany ? - mówiąc to blondyn zrobił do loczka minę smutnego szczeniaczka
Niall dostałeś kiedyś z naleśnika w twarz ?
Nieeee... Więc lepiej się stąd zmyję - powiedział "przerażony" Niall
I co kochanie ? Jak było ? - spytał przytulający mnie Harry
Cudownie....... Jesteś taki kochany i czuły - powiedziałam
Chłopcy słyszeli - dodałam po chwili
No i co, mogą mi tylko zazdrościć takiej wystrzałowej dziewczyny - mówiąc to dał mi buziaka w policzek
Zjedliśmy razem śniadanie i poszliśmy oglądać telewizję.
Harry w między czasie "skoczył" na górę się przebrać i po chwili do mnie dołączył.
Nie długo po tym z góry zeszło czterech rozbawionych chłopaków.
Podeszli do nas bliżej (waliło od nich promilem) i zaczęli pytać "I co ? Po to wygoniłeś nas na noc z domu ? Przecież mogliśmy wam pomóc", "głośniej nie mogliście być ?!? Nie wyspałem się przez was !"
Ja w odpowiedzi posłałam im minę zabójcy i wszyscy pospiesznie udali się do kuchni.
Nagle zadzwonił do mnie ktoś ze szpitala z informacją, że.....

OK. Napisałam 6 część Imagina... Mam nadzieję, że wam się spodoba... Po przeczytani skomentujcie i udostępnijcie, aby mój blog był bardziej popularny... Proszę :)

1 komentarz:

  1. <3 Coś czuję, że te wszystkie "małe akcje" z Niallerkiem nie są przypadkowe. ;D

    OdpowiedzUsuń