Miłość czy to tylko puste słowa ?
cz. 5
.......RANO.......
Gdy otworzyłam oczy pokój był pusty. Harry musiał wstać wcześniej. Jeszcze chwile poleżałam w łóżku.
Zaczęłam przypominać sobie co działo się zanim zasnęłam, Harry Styles i ja mieliśmy ? O mój Boże. Ja i Harry ? On jest sławny i mógłby mieć każdą i niby miałby wybrać mnie ? Przecież ja jestem nikim w porównaniu do niego. OK. Koniec tego rozmyślania.
Wzięłam swoje rzeczy i poszłam odświeżyć się do toalety. Ubrałam się, lekko pomalowałam, związałam włosy w luźny kok i wyszłam. Założyłam kapcie Harrego, które były mi "troszeczkę" za duże i zeszłam na dół próbując nie zgubić buta. Na dole nie było nikogo, rozmyślałam gdzie w takim razie jest Harry ?
Poszłam do kuchni, nasypałam sobie płatków z mlekiem i zaczęłam jeść. Po chwili usłyszałam za sobą czyjeś kroki i zanim się obejrzałam dostałam buziaka w policzek. Gdy się odwróciłam zobaczyłam Harrego, który nasypywał sobie płatków do miski. Nie wiedziałam co mam powiedzieć, ponieważ jego nagi tors odebrał mi mowę. TAK ! Harry Styles stał przy mnie w samych bokserkach.
Chłopcy jeszcze śpią ? - wykrztusiłam z siebie
Tak. Dzisiaj mamy wolny dzień więc pewnie będą spali do południa
Nie słyszałam co do mnie mówi bo zaczęłam marzyć. Jakby to było, gdybym była z Harrym ? Moje marzenie przerwał dzwonek do drzwi.
Zapraszaliście kogoś ?
Tak. To moja przyjaciółka Nicola. Zaprosiłem ją do nas.
Aha, to ja może już lepiej pójdę nie chcę wam przeszkadzać. - powiedziałam
Ale ty nam w niczym nie przeszkadzasz ! Proszę zostań - mówiąc to loczek przyciągał mnie do siebie
No nie wiem Harry. Muszę się przebrać, przecież nie będę paradować dwa dni w tych samych rzeczach. A tu nie mam niczego swojego.
Nie bój się Zayn cie zawiezie do domu i weźmiesz parę ciuchów do nas
Harry przecież ja tu nie mieszkam ! - powiedziałam zdziwiona
Ale bardzo bym chciał, abyś zaczęła
To bardzoo... - nie zdążyłam dokończyć bo loczek dał mi soczystego buziaka w usta
A więc ja idę otworzyć Nicoli, a ty pójdziesz obudzić Zayana ? Tak ?
No dobrze. Ale jak będzie zły powiem na ciebie
OK. Nie boję się go - mówiąc to posłał mi łobuzerski uśmieszek
Harry poszedł otworzyć drzwi, a ja obudzić Zayana. Było trudno, ale się udało. Powiedział, że mnie zawiezie, ale nie za darmo. W tym momencie nadstawił policzek w oczekiwaniu na buziaka. W ostateczności go dostał i w "podskokach" poszedł do łazienki, aby się przebrać i odświeżyć.
Po upłynięciu 20min był gotowy... Zeszliśmy na dół ja przedstawiłam się Nicoli, a Zayn uściskał ją na powitanie i poszliśmy do samochodu. Po drodze rozmawialiśmy o celu podróży do mojego domu. Musiałam mu powiedzieć, że jedziemy do mnie tylko po ciuchy bo Harry prosił, abym u niego spała.
Zayn popatrzył na mnie, podniósł brew i powiedział, że loczek chyba się we mnie zakochał, jeżeli chce żebym z nim spała. Ja zrobiłam minę typu WTF ???
I szybko zmieniłam temat. Musiałam ostrzec Zayana przed Sarą. Nie żeby była niebezpieczna, ale musi być przygotowany na piski i wrzaski.
Do mojego domu dotarliśmy około godz. 9.30, a więc jazda zajęła nam 25min. Wchodząc do domu zauważyłam Sarę krzątającą się po kuchni, poprosiłam Zayana, aby chwilkę poczekał.
Zawołałam Sarę i powiedziałam, że zaraz do domu wejdzie Zayn Malik, powiedziałam jej też, iż przez pewien czas będę mieszkać u chłopców. Nie przeszkadzało jej to, wręcz żałowała, że to nie ona...
Przed otworzeniem drzwi powtórzyłam jej, aby nie zachowywała się jak psychofanka.
Odpowiedziała, że się postara. Otworzyłam drzwi, Zayn wszedł przedstawiłam go przyjaciółce i o dziwo zachowywała się w miarę możliwości normalnie.
Ja pobiegłam na górę zostawiając ich samych. Wchodząc do pokoju wyjęłam torbę i zaczęłam do niej pakować ciuchy oraz parę kosmetyków z toalety co zajęło mi ok. 15-stu minut i wróciłam na dół.
Zayn i Sara rozmawiali na kanapie. Nawet mnie nie zauważyli. A więc podeszłam do Malika objęłam go od tyłu i cicho powiedziałam "Spodobałeś się jej... A ona Tobie... Widzę to... Zaproś ją do nas... A i tak prz okazji możemy już jechać ?".
Zayn odwrócił się do mnie przodem i powiedział "Tak, ty idź już do samochodu, a ja wezmę bagaże"...
Więc zrobiłam co mówił poszłam do pojazdu i usiadłam na miejscu pasażera. Przez okno widziałam jak Zayn zaprasza Sarę do nas.... HaHa "Do nas"... Jak to zabawnie brzmi w moich ustach. Sara oczywiście się zgodziła i razem z Malikiem wyszła z domu i wsiadła do samochodu. On usiadł za kierownicą, a ona zaraz za nim... Coś czuję, że to będzie WIELKA miłość !
Po drodzę zatrzymaliśmy się na lody, wszyscy zamówiliśmy truskawkowe.
Droga powrotna zajęła nam około 30min przez cały ten czas Sara rozmawiała i śmiała się razem z Malikiem.
Gdy wróciliśmy Nicoli już nie było poszła z Liamem do kina. Podobno oni mają się ku sobie :)
Harry zrobił dla moich rzeczy miejsce w szafie, a dla kosmetyków w toalecie. Jaki on kochany...
Podziękowałam mu za to całusem w policzek, co go bardzo ucieszyło... Po skończeniu rozpakowywania poszłam obudzić Nialla i Louisa. Była już godz. 11:10 !!! Jak można tak długo spać ?
Obudzenie Louisa było bardzo proste, wystarczyło udać koguta i zapiać mu do ucha... Co mu się niezbyt podobało, ale cóż mógł wstać wcześniej.OK. Czyli nadeszła pora obudzenia Nialla. No ten to ma dopiero twardy sen, ale zimna woda obudzi każdego... :)...
Blondyn chwilę się gniewał, ale całus w policzek działa u niego jak lekarstwo.
Gdy już wszystkich obudziłam poszłam do Harrego, który był w swoim, przepraszam naszym pokoju...
Wchodząc lekko zapukałam i czekałam, aż zaprosi mnie do środka. Ale nic takiego nie usłyszałam więc weszłam po cichu do pokoju, okazało się, że Harry jest pod prysznicem.
Ja wyjęłam z szafy to i założyłam na siebie. Po około 10min loczek wyszedł z toalety całkiem nagi !!!
Na co ja zareagowałam okrzykiem "Harry załóż coś na SIEBIE !". Ten jakby nigdy nic wyjął z szuflady bokserki i je założył.
STYLES ! Nie możesz sobie paradować po naszym wspólnym pokoju nagi.
Mówiąc to posłałam mu lekki uśmiech, a on złapał mnie w talli przyciągnął do siebie i pocałował. Gdy się od siebie odkleiliśmy zaproponował mi, abyśmy poszli do ZOO...
Do ZOO ? - spytałam
TAK. Przygotowałem tam coś niezwykłego dla Ciebie - odpowiedział
No dobrze, ale chyba nie zamierzasz iść w samych bokserkach
A co ? Nie podobam Ci się taki ?
Ohhh.... Bardzo mi się podobasz. Ale nie wiem czy spodobasz się ochronie ZOO - odpowiedziałam śmiejąc się do niego
No już, już. Idę się ubrać, a ty powiedz chłopakom, że wychodzimy
OK. Idę i będę na Ciebie czekać w samochodzie, gdy już im powiem
Wychodząc dałam mu buziaka w usta policzek.
Powiedzenie 1D, że wychodzimy do ZOO było proste, ale wytłumaczenie im, że oni nie idą... Już nie.
Ostatecznie zrozumieli, że chcę być sama z Harrym i sobie odpuścili.
Poszłam do samochodu i po chwili doszedł loczek. Wsiadając dał mi buziaka w policzek. I ruszyliśmy.
Do ZOO dojechaliśmy w ciągu 50min (były korki), Harry poprowadził mnie prosto do restauracji, która mieściła się w tym zwierzyńcu :) Było tam o dziwo pusto. Nie było nikogo, oprócz personelu. Na środku sali stał przepięknie ozdobiony stolik i dwa krzesełka... Na środku stolika stał mały wazonik, a w nim czerwona róża, którą tak uwielbiam... Siadając Harry dosuną mi krzesło... Prawdziwy z niego dżentelmen :)
Zamówiliśmy danie dnia, czyli Łososia... Po odejściu kelnera, Harry nagle....
OK. Napisałam 5 część IMAGINA mam nadzieję, że bardziej wam się spodoba niż poprzednie część... Jeżeli przeczytaliście pozostawcie po sobie komentarz... I w prawym górnym rogu pod Liczbą Wyświetleń jest SONDA proszę odpowiedzcie na pytanie w nie zadane...
Po upłynięciu 20min był gotowy... Zeszliśmy na dół ja przedstawiłam się Nicoli, a Zayn uściskał ją na powitanie i poszliśmy do samochodu. Po drodze rozmawialiśmy o celu podróży do mojego domu. Musiałam mu powiedzieć, że jedziemy do mnie tylko po ciuchy bo Harry prosił, abym u niego spała.
Zayn popatrzył na mnie, podniósł brew i powiedział, że loczek chyba się we mnie zakochał, jeżeli chce żebym z nim spała. Ja zrobiłam minę typu WTF ???
I szybko zmieniłam temat. Musiałam ostrzec Zayana przed Sarą. Nie żeby była niebezpieczna, ale musi być przygotowany na piski i wrzaski.
Do mojego domu dotarliśmy około godz. 9.30, a więc jazda zajęła nam 25min. Wchodząc do domu zauważyłam Sarę krzątającą się po kuchni, poprosiłam Zayana, aby chwilkę poczekał.
Zawołałam Sarę i powiedziałam, że zaraz do domu wejdzie Zayn Malik, powiedziałam jej też, iż przez pewien czas będę mieszkać u chłopców. Nie przeszkadzało jej to, wręcz żałowała, że to nie ona...
Przed otworzeniem drzwi powtórzyłam jej, aby nie zachowywała się jak psychofanka.
Odpowiedziała, że się postara. Otworzyłam drzwi, Zayn wszedł przedstawiłam go przyjaciółce i o dziwo zachowywała się w miarę możliwości normalnie.
Ja pobiegłam na górę zostawiając ich samych. Wchodząc do pokoju wyjęłam torbę i zaczęłam do niej pakować ciuchy oraz parę kosmetyków z toalety co zajęło mi ok. 15-stu minut i wróciłam na dół.
Zayn i Sara rozmawiali na kanapie. Nawet mnie nie zauważyli. A więc podeszłam do Malika objęłam go od tyłu i cicho powiedziałam "Spodobałeś się jej... A ona Tobie... Widzę to... Zaproś ją do nas... A i tak prz okazji możemy już jechać ?".
Zayn odwrócił się do mnie przodem i powiedział "Tak, ty idź już do samochodu, a ja wezmę bagaże"...
Więc zrobiłam co mówił poszłam do pojazdu i usiadłam na miejscu pasażera. Przez okno widziałam jak Zayn zaprasza Sarę do nas.... HaHa "Do nas"... Jak to zabawnie brzmi w moich ustach. Sara oczywiście się zgodziła i razem z Malikiem wyszła z domu i wsiadła do samochodu. On usiadł za kierownicą, a ona zaraz za nim... Coś czuję, że to będzie WIELKA miłość !
Po drodzę zatrzymaliśmy się na lody, wszyscy zamówiliśmy truskawkowe.
Droga powrotna zajęła nam około 30min przez cały ten czas Sara rozmawiała i śmiała się razem z Malikiem.
Gdy wróciliśmy Nicoli już nie było poszła z Liamem do kina. Podobno oni mają się ku sobie :)
Harry zrobił dla moich rzeczy miejsce w szafie, a dla kosmetyków w toalecie. Jaki on kochany...
Podziękowałam mu za to całusem w policzek, co go bardzo ucieszyło... Po skończeniu rozpakowywania poszłam obudzić Nialla i Louisa. Była już godz. 11:10 !!! Jak można tak długo spać ?
Obudzenie Louisa było bardzo proste, wystarczyło udać koguta i zapiać mu do ucha... Co mu się niezbyt podobało, ale cóż mógł wstać wcześniej.OK. Czyli nadeszła pora obudzenia Nialla. No ten to ma dopiero twardy sen, ale zimna woda obudzi każdego... :)...
Blondyn chwilę się gniewał, ale całus w policzek działa u niego jak lekarstwo.
Gdy już wszystkich obudziłam poszłam do Harrego, który był w swoim, przepraszam naszym pokoju...
Wchodząc lekko zapukałam i czekałam, aż zaprosi mnie do środka. Ale nic takiego nie usłyszałam więc weszłam po cichu do pokoju, okazało się, że Harry jest pod prysznicem.
Ja wyjęłam z szafy to i założyłam na siebie. Po około 10min loczek wyszedł z toalety całkiem nagi !!!
Na co ja zareagowałam okrzykiem "Harry załóż coś na SIEBIE !". Ten jakby nigdy nic wyjął z szuflady bokserki i je założył.
STYLES ! Nie możesz sobie paradować po naszym wspólnym pokoju nagi.
Mówiąc to posłałam mu lekki uśmiech, a on złapał mnie w talli przyciągnął do siebie i pocałował. Gdy się od siebie odkleiliśmy zaproponował mi, abyśmy poszli do ZOO...
Do ZOO ? - spytałam
TAK. Przygotowałem tam coś niezwykłego dla Ciebie - odpowiedział
No dobrze, ale chyba nie zamierzasz iść w samych bokserkach
A co ? Nie podobam Ci się taki ?
Ohhh.... Bardzo mi się podobasz. Ale nie wiem czy spodobasz się ochronie ZOO - odpowiedziałam śmiejąc się do niego
No już, już. Idę się ubrać, a ty powiedz chłopakom, że wychodzimy
OK. Idę i będę na Ciebie czekać w samochodzie, gdy już im powiem
Wychodząc dałam mu buziaka w usta policzek.
Powiedzenie 1D, że wychodzimy do ZOO było proste, ale wytłumaczenie im, że oni nie idą... Już nie.
Ostatecznie zrozumieli, że chcę być sama z Harrym i sobie odpuścili.
Poszłam do samochodu i po chwili doszedł loczek. Wsiadając dał mi buziaka w policzek. I ruszyliśmy.
Do ZOO dojechaliśmy w ciągu 50min (były korki), Harry poprowadził mnie prosto do restauracji, która mieściła się w tym zwierzyńcu :) Było tam o dziwo pusto. Nie było nikogo, oprócz personelu. Na środku sali stał przepięknie ozdobiony stolik i dwa krzesełka... Na środku stolika stał mały wazonik, a w nim czerwona róża, którą tak uwielbiam... Siadając Harry dosuną mi krzesło... Prawdziwy z niego dżentelmen :)
Zamówiliśmy danie dnia, czyli Łososia... Po odejściu kelnera, Harry nagle....
OK. Napisałam 5 część IMAGINA mam nadzieję, że bardziej wam się spodoba niż poprzednie część... Jeżeli przeczytaliście pozostawcie po sobie komentarz... I w prawym górnym rogu pod Liczbą Wyświetleń jest SONDA proszę odpowiedzcie na pytanie w nie zadane...
Ooo... On jest taki słodki. <3 Ogólnie część fajna. ;)
OdpowiedzUsuń