Miłość czy to tylko puste słowa ?
cz. 1 - Niall
Otworzyłam oczy, a chłopak uśmiechnął się do mnie.
- Gdzie jestem ? - spytałam zdziwiona
- Witam w domu 1D ! - odparł chłopak
- Ty pewnie jesteś Niall ? Moja koleżanka ma na waszym punkcie świra. - powiedziałam zniesmaczona (przewróciłam oczami)
Najwyraźniej to zauważył, ponieważ zmienił temat...
- Nie zjadłabyś czegoś ? - spytał
- Wiesz co...
Nie zdążyłam odpowiedzieć na pytanie, bo wtem do pokoju wbiegł.... Jak on miał chyba Harry... Nie wiem...
- Niall !!! - krzyczał chłopak
- Co ? - równie głośno odpowiedział Niall
- Oooo.... Nie wiedziałem, że miała przyjść do nas jakaś piękna dziewczyna... - powiedział chłopak w lokowanych włosach
- Nie, nie miałam do was przyjść... Nawet nie wiem jak się tu znalazłam. - odpowiedziałam stanowczym głosem
- Jestem Harry... A ty ? - spytał loczek
- Nazywam się (T.I.)... I nie licz na bliższe spotkanie bo tylko, gdy dowiem się jak tu się znalazłam... Wyjdę i nasze drogi już nigdy się nie spotkają !. - powiedziałam prawie, że krzykiem
- Harry. Wydawało mi się, że chciałeś mi coś powiedzieć - zaczął Niall
Musiał zobaczyć, że nie mam ochoty rozmawiać z Harrym
- Aaa.... Tak ! Ten wywiad.. no wiesz ten, który miał być pojutrze.. Przenieśli go na jutro. Więc przygotuj się wyjeżdżamy o 8.00 rano ! - odpowiedział Harry śmiejąc się
- Ok. Dobra. Dzięki za info, a teraz już sobie idź ! - rozkazał mu Niall
- No dobra już idę, idę... Ale pamiętaj (T.I.) jak będziesz czegoś ode mnie chciała... Wiesz gdzie mnie znaleźć. - powiedział loczek przed wyjściem
- To ja pójdę zrobię Ci kanapkę i herbatę... I zaraz będę... No i opowiem Ci jak się tu znalazłaś - mówiąc to Niall był już na skraju pokoju
.......10 min później.......
Już jestem ! - powiedział Niall z uśmiechem na twarzy
No dobra to teraz możesz mi już odpowiedzieć jak się tu znalazłam ? - spytałam popijając gorącą herbatę
Tak... Już mówię... Szedłem sobie spokojnie przez park, aż nagle zobaczyłem uciekającego mężczyznę z damską torebką... Gdy spojrzałem w kierunku, z którego wybiegł... Leżałaś tam Ty byłaś lekko potłuczona... Bez namysłu podniosłem Cię z ziemi i zadzwoniłem po TAXI... I tak się oto tu znalazłaś - powiedział chłopak kończąc "opowieść"
Cooo ??? - odpowiedziałam zdziwiona
Momentalnie zaczęłam rozglądać się za moją torebką. Nie było jej !!! Więc to co mówił mi Niall musiało być prawdą.
Dziękuję Ci za to, że mi pomogłeś... - powiedziałam
Nie ma sprawy... Każdy by tak zrobił... A teraz pewnie już sobie pójdziesz ? Tak jak mówiłaś ?... - odparł chłopak smutnym głosem
Tak... Muszę już iść... Pewnie moja przyjaciółka się o mnie martwi... Dopiero co przyleciałyśmy do Londynu, a ja już znikam i nie daje po sobie znaku życia... - powiedziałam do chłopaka
A może spotkałabyś się ze mną jutro w kawiarni ? Przyjechałbym po Ciebie... Np. o 13 ? - spytał Niall
Hmmmmm.... No nie wiem...
No nie daj się prosić !
Dobrze możesz przyjechać po mnie dasz mi jakąś kartkę zapisze Ci adres... - powiedziałam
Oki. Już... Masz... - mówił podając mi karteczkę
Spojrzałam na nią nie była pusta był na niej numer tel... Nie mówiłam nic zapisałam tylko adres i oddałam karteczkę
Nie zapiszesz sobie mojego numeru ? - spytał zszokowany blondyn
A mogę ? Nie byłam pewna... - odparłam
Pewnie...
Dobrze... Mam już wszystko... Będę się zbierać.. Odprowadzisz mnie do drzwi ? - spytałam...
Musiał mnie odprowadzić bo nie wiedziałam gdzie jest wyjście :)
Tak .. Pewnie !!! Już idę - krzyknął chłopak
Doszliśmy do drzwi... Nastała niezręczna cisza... Przerwałam ją szybko...
Pa..
Tak do zobaczenia... - odpowiedział Niall
........Minęło dobre 30 min zanim doszłam do naszego domku......(Naszego znaczy mojego i mojej przyjaciółki)
Gdzie Ty byłaś !!! - krzyczała Sara
Chciałam się wytłumaczyć lecz nagle.... Ok.. To mój pierwszy IMAGIN piszcie prawdę czy wam się podoba... I czy mam pisać dalej. :)
Mnie osobiście zainteresował i jestem ciekawa, co będzie dalej. Mam nadzieję, że główny wątek będzie z Harrym. <3
OdpowiedzUsuńpisz pisz. ;)
Ładnie piszesz. I to mnie na prawdę wkręciło. Polecam mojego blooga.
OdpowiedzUsuńmylifemyproblembitch.blogspot.com